Dyrygent Ewa Woynarowska z Chórem „Gaude Vitae”, który odnosi sukcesy w kraju i jak widać także za granicą Dyrygent Ewa Woynarowska z Chórem „Gaude Vitae”, który odnosi sukcesy w kraju i jak widać także za granicą

Dyrygent Ewa Woynarowska z Chórem „Gaude Vitae”, który odnosi sukcesy w kraju i jak widać także za granicą. (© archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Chór Gaude Vitae ze Stalowej Woli wystąpił po raz pierwszy wystąpił za granicą - na III Budapest Music Festival na Węgrzech. Chór Gaude Vitae działa przy Spółdzielczym Domu Kultury w Stalowej Woli, jest kierowany przez Ewę Woynarowską.

ZOBACZ TAKŻE:
Disco Hit Festival w Kobylnnicy (Piotrkowski)


(Źródło: gp24.pl)

Chór ze Stalowej Woli ma za sobą wiele koncertów na krajowych scenach okraszonych nagrodami i wyróżnieniami. Za granicą wystąpił po raz pierwszy.

III Budapest Music Festival to jeden z etapów międzynarodowego festiwalu orkiestr i chórów, który odbywa się w latach 2017-2018 w wielu miastach Europy, w Paryżu, Wiedniu, Rzymie, Krakowie, no i w Budapeszcie. Tegoroczna budapeszteńska edycja zgromadziła w dniach 29 czerwca – 1 lipca 16 zespołów (14 chórów), w tym jedyny z Polski – Gaude Vitae ze Stalowej Woli.

Prezentacje festiwalowe odbywały się w dwóch etapach: pierwszy to prezentacja jednego lub dwóch utworów we wspaniałym wnętrzu największej świątyni stolicy Węgier – w Bazylice świętego Stefana. stalowowolanie wykonali „Santa Maria De La Mer” i „Nieście chwałę mocarze” i w tym monumentalnym wnętrzu, przy wypełnionej po brzegi świątyni, Gaude Vitae brzmiał wspaniale, co potwierdziły gorące brawa publiczności. Dodatkowym, miłym akcentem tego występu był fakt, że kilka godzin później w bazylice miało miejsce poświęcenie kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, a na frontonie świątyni zawisły flagi Polski i Węgier. Pod tymi flagami, na schodach bazyliki nasi chórzyści wykonali krótki spontaniczny koncert, który także wzbudził zachwyt przypadkowych przechodniów i turystów.

Drugi etap festiwalu to rozłożone na trzy dni prezentacje poszczególnych zespołów, w której każdy zaprezentował 40 minutowy program, z bardzo różnym repertuarem, a zespoły reprezentowały 10 krajów Europy i przekrój wiekowy „od juniora do seniora”. Poziom wykonawców był dość zróżnicowany, choć przyznać trzeba, że dominowało bardzo dobre przygotowanie muzyczne, profesjonalna dyrygentura i sprostanie gustom publiczności. Na tym tle nasz Gaude Vitae zaprezentował się bardzo profesjonalnie, głównie dzięki znakomitemu prowadzeniu przez Ewę Woynarowską. Zespoły chóralne prezentowały bardzo zróżnicowany repertuar. Było i „Guten Abend, guten Nacht” Brahmsa (chór gimnazjum z Niemiec), „Salve Regina” (chór z Danii), tradycyjne pieśni fińskie, irlandzkie, duńskie, klasyczne spiritual.

Nasi chórzyści zaprezentowali między innymi „Canticorum Jubilo” Haendla, piosenki ludowe „O nasi jadą” i „”Szła liseczka”, „Rodzinę” Starszych Panów, „Love me tender” (Pretsleya).

Największe jednak owacje wzbudziło rewelacyjne, dynamiczne wykonanie, znanej zapewne na całym świecie, rosyjskiej piosenki ludowej „Kalinka”. Publiczność wypełniająca do ostatnich miejsc salę koncertową pomagała śpiewając, klaskając, a na końcu wielkimi owacjami dziękując naszym chórzystom za znakomity występ.

Choć na tym festiwalu nie wręczano nagród, nie było konkurencji w sportowym stylu, wyjazd zaprocentuje zapewne bezcennymi kontaktami z innymi chórami Europy, zaowocował też możliwością porównania się z innymi, a nade wszystko stanowił znakomitą promocję Stalowej Woli i Polski. A warto dodać, że doszedł on do skutku dzięki wsparciupPrezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego.

Nasi chórzyści, niezależnie od festiwalowych prezentacji nie przegapili żadnej okazji, aby zaprezentować swój kunszt i znakomitą pracę Ewy Woynarowskiej. Zaśpiewali też na Placu Bohaterów w Budapeszcie, w kościele w Szentender, przed bazyliką w Egerze i w monumentalnym wnętrzu Kościoła Menorytów w Egerze, wszędzie wzbudzając duże zainteresowanie i niemały podziw. Kilkudniowy pobyt na Węgrzech potwierdził też, że dla wielu ludzi (także seniorów) śpiewanie może być sposobem na twórcze życie, znakomitą przygodą i odkrywaniem własnych talentów i pasji. Węgierska wyprawa była dla chórzystów wspaniałym przeżyciem.

Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!