I Krakowski Salon Poezji w Stalowej Woli w niedzielę 2 października. Wiersze księdza Twardowskiego przeczytają Anna Dymna i Jerzy Fedorowicz

Zdzisław Surowaniec
Zdzisław Surowaniec
Anna Dymna i Jerzy Fedorowicz na plakacie I Krakowskiego Salonu Poezji
Anna Dymna i Jerzy Fedorowicz na plakacie I Krakowskiego Salonu Poezji
Osławiony Krakowski Salon Poezji, którego pomysłodawczynią i inicjatorką jest Anna Dymna, rozpocznie działalność w Stalowej Woli w niedzielne południe 2 października.

Święto słowa i poezji w Stalowej Woli

Święto słowa i jego najpiękniejszej realizacji – poezji – rozpocznie się o godzina 12 w sali widowiskowej Spółdzielczego Domu Kultury w Stalowej Woli.

Będzie okazja posłuchać utworów księdza Jana Twardowskiego czytanych przez Annę Dymną i Jerzego Fedorowicza. - Mamy nadzieję, że za sprawą tak mówionego słowa nawet dym zamiast do diabła pójdzie do nieba ze wzruszenia – mówią organizatorzy, cytując wiersz księdza księdza Twardowski „Pokochać”.

I Krakowski Salon Poezji w Stalowej Woli ma tytuł „Jestem bo Jesteś”. Oprawa muzyczna: Kwartet Smyczkowy Nadsańskiej Orkiestry Kameralnej pod dyrekcją Edwarda Horoszki. Bilety w cenie 10 złotych w dniu wydarzenia w sekretariacie SDK.

Anna Dymna poprowadzi salon poezji

A oto, co ma nam do przekazania Anna Dymna, która przeprowadzi I Krakowski Salon Poezji w Stalowej Woli: - Na co komu dziś poezja? Żyjemy w bardzo ciekawych czasach! To prawda. Coraz szybciej przemieszczamy się, błyskawicznie przekazujemy informacje… komunikujemy się natychmiast z kim chcemy, bez względu na to, gdzie jesteśmy. Zbierając grzyby w lesie odbieramy komórkę i załatwiamy poważne interesy zawodowe, siedząc w toalecie rozmawiamy z wysokim urzędnikiem państwowym, ważną myśl, która może odmienić nasze życie natychmiast wysyłamy przez Internet nawet bez zastanowienia, za pośrednictwem skype’a dzielimy się opłatkiem z ciocią w Australii, śledzimy żony odczytując ukradkiem jej SMS-y… Tak, jest szybko, sprawnie, prosto, choć jakoś mniej ważnie, jakoś byle jak. Dlaczego uzbrojeni w te wszystkie udogodnienia techniczne oddalamy się od siebie? Dlaczego coraz częściej czujemy pustkę, samotność, zmęczenie? Zalani lawiną słów, za które nikt już nie musi brać odpowiedzialności, zadyszani ciągłym pośpiechem, udręczeni ciągłym napięciem, agresją, konfliktami, przerażeni aferami, katastrofami, tragediami z pierwszych stron gazet i wymóżdżeni stresem, siadamy coraz częściej przy telewizorze i oglądamy bezmyślnie papkę, która nie boli, niczego od nas nie wymaga, zamula ból istnienia. I jakoś tak smutno. Nawet czasem nie ma sił na to, by marzyć. Nawet nie chce się chcieć. Ale wystarczy spotkać się z kimś, uśmiechnąć do niego i powiedzieć jedno dobre, ważne słowo. Wystarczy, że ktoś naprawdę tego słowa wysłucha patrząc ci w oczy, odpowie na nie innym słowem… I już jest inaczej. Już nie jesteś sam, już chce ci się myśleć, działać, być. Słowo może nas uratować, odmienić życie. Dobre, proste słowa są nam dziś potrzebne jak tlen. A tak ich mało w naszej codzienności. Utopione w powodzi dusznego bełkotu tęsknią za nami, a my – w głębi ducha – za nimi. Choć się tego wstydzimy, to w tej krzykliwej pustce, w tych wszystkich naszych ostrych ripostach marzymy o tym, by na chwilę się zatrzymać, uspokoić oddech i posłuchać prawdziwych, mądrych słów. Właśnie z tego marzenia narodził się przed dwudziestu laty Krakowski Salon Poezji. A potem powstawały podobne w wielu miastach w Polsce i poza jej granicami. Jest ich już ponad 50, choć niektóre padają, to powstają następne. Przychodzą do nich ludzie i słuchają poezji. Nic więcej się nie dzieje. Aktor po prostu czyta wiersze, czasem muzyka daje odpocząć słowom, by mogły zabrzmieć jeszcze pełniej i lepiej dotrzeć do słuchaczy. W Krakowskim Salonie Poezji odbyło się już 720 takich magicznych spotkań. I zawsze sala jest pełna. Gdzie tkwi tajemnica tego zjawiska?

Słowo było u Boga

„Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a Życie było Światłością ludzi,
a Światłość w ciemnościach świeci,
i ciemność Jej nie ogarnęła.”

… wszyscy znamy Ewangelię świętego Jana. Każdy znajduje w niej coś bardzo istotnego. Oczywistą prawdą jest, że tylko człowiek dostał Słowo. Tylko on, ze wszystkich istot na ziemi, może się tym słowem posługiwać, nazywać nim świat, za jego pomocą wyrażać swoje myśli i uczucia, przekazywać wiadomości pokoleniom. Słowo jest naszym skarbem. Pytanie tylko, czy umiemy ten skarb docenić i czy dobrze go używamy. Na szczęście Bóg stworzył też poetów. Oni umieją słowami stwarzać całe światy. Dobra poezja może stać się naszym najlepszym przyjacielem. Ona potrafi oswajać najtrudniejsze problemy, łagodzić cierpienia, odpowiedzieć na wiele pytań. Słuchając wierszy, człowiek nie czuje się samotny ze swymi dylematami. Dowiaduje się bowiem, dzięki poetom, że nasze pytania, lęki, wątpliwości, rozterki są odwieczne.

Miłosz, Homer, Szymborska, Różewicz

Ludzie przyzwyczajają się do słuchania poezji jak do lekarstwa czy przyjemności. Widać, jak ona ich wzrusza, bawi, jak łagodnieją pod wpływem słów, jak „światłość w ich ciemnościach” zaczyna świecić i jak ogarnia ich momentami jasność. Czuję to zawsze, czytając Miłosza, Homera, Szymborską, Różewicza, Herberta. Na szczęście poezja to skarb niewyczerpany i codziennie można, dzięki niej, odkrywać nowe światy. W Salonach Poezji ludzie spotykają się, zaprzyjaźniają i coraz częściej patrzą sobie w oczy. I świat staje się naprawdę jaśniejszy.

I Krakowski Salon Poezji w Stalowej Woli to wydarzenie towarzyszące RELACJOM VII Międzypokoleniowym Spotkaniom Teatralnym. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Zadanie zostało dofinansowane ze środków budżetu Powiatu Stalowowolskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przywódca Chin z wizytą w Arabii Saudyjskiej. Komentarz P. Rakowskiego

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na stalowawola.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie